Aktualności

Zagubiona 85-latka

Starsza pani nie wiedziała, gdzie się znajduje, gdzie mieszka, ani jak się nazywa. Została przewieziona do szpitala.

W sobotę, około godz.7.30, do dyżurnego straży miejskiej zadzwonił mężczyzna, informując, że w Parku Konstytucji III Maja, przy pomniku znajduje się starsza pani, która dziwnie się zachowuje. Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy, mężczyzna poinformował ich, że kobieta przewracała się, nie wie jak wrócić do domu i najprawdopodobniej ma zaniki pamięci.

W trakcie rozmowy ze strażnikami kobieta nie potrafiła podać swoich danych, nie wiedziała też, gdzie mieszka. Przy sobie miała jedynie książeczkę opłat za mieszkanie. Na jej podstawie funkcjonariusze ustalili dane kobiety.

W dalszej rozmowie okazało się, że 85-latka mieszka sama i nie ma nikogo bliskiego, kto mógłby się nią zaopiekować. W związku z tym strażnicy wezwali pogotowie ratunkowe, które zabrało kobietę do szpitala celem sprawdzenia jej stanu zdrowia.

Połasili sie na czekoladki

17 czekolad stało się łupem dwóch amatorów słodyczy, którzy wynieśli towar z jednego ze sklepów, przy ul. Grottgera. Złodzieje zostali ujęci przez strażników miejskich i przekazani policji.

Wczoraj, tuż po godz.13.00, strażnicy patrolujący rejon ul. Grottgera, zauważyli dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok funkcjonariuszy odłożyli „coś” na chodniku i udali się w przeciwnym kierunku. Zachowanie młodzieńców wzbudziło podejrzenie strażników. Okazało się, że to „coś”, to kilkanaście sztuk czekolad. Funkcjonariusze podejrzewali, że mogą one być skradzione z pobliskiego sklepu. Ujęli więc mężczyzn i wraz z nimi udali się do minimarketu celem okazania.

Pracownica sklepu rozpoznała jednego z nich. Przyznała też, że w sklepie jest monitoring. Gdy jeden z mężczyzn usłyszał to, przyznał się do kradzieży. Po sprawdzeniu asortymentu przez pracowników okazało się też, że brakuje właśnie 17 czekolad.

Amatorzy słodyczy zostali przekazani policji, która prowadzić będzie dalsze czynności wyjaśniające.

Papierosy pod kontrolą

Ponad 4 tysiące sztuk papierosów przechwycili funkcjonariusze Straży Miejskiej w rejonie trzech białostockich bazarów.

W piątek, strażnicy kontrolowali miejsca, w których najczęściej dochodzi do handlu papierosami bez polskich znaków akcyzy.  Na pierwszy ogień poszedł rejon ul. Jurowieckiej.  Tu strażnicy ujęli kobietę sprzedającą wyroby tytoniowe. Chwilę później  strażnicy pojawili się na bazarze „Madro”. Tam również  ujęto kobietę sprzedającą papierosy bez polskich znaków akcyzy. Obie panie wraz z towarem zostały przewiezione do Urzędu Celnego.

Tego samego dnia, funkcjonariusze kontrolując bazar przy ul. Gajowej, znaleźli  2 reklamówki z nielegalnym towarem.

W sumie tego dnia funkcjonariusze ujawnili  ponad 4 tysiące sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.

Odrobina radości

Bo „nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy bliźniemu”.

Chcieliśmy sprawić, by podczas Świąt Bożego Narodzenia, kiedy my cieszymy się ze spotkań z najbliższymi i czujemy ich miłość, dzieci z domu dziecka też poczuły, że nie są zupełnie same, że jest ktoś kto o nich pamięta, ich smutku i cierpieniu, że na świecie są dorośli, którzy nie krzywdzą a dają nadzieję i wyciągają pomocną dłoń.

Pracownicy i funkcjonariusze Straży Miejskiej w Białymstoku postanowili wesprzeć dzieci z Domu Dziecka Nr 2, przy ul. 11-go Listopada. Wspólnie zebraliśmy pieniądze, które  zostały przekazane na konto zimowego wypoczynku dzieci.

W zamian otrzymaliśmy to, co najpiękniejsze – uśmiechy na małych twarzyczkach.