Autor: Emilia Zajkowska

Pomyśl za nim wrzucisz

Mój dom, mogę palić, czym chcę? Osoby palące w piecu „byle czym” nie są bezkarne. 

Sezon grzewczy w pełni – a my służąc lokalnej społeczności, kontrolujemy, czym mieszkańcy palą w piecu. W walce z „trucicielami” powietrza  pomaga nam mobilne laboratorium na kołkach – czyli smogobus.

Plastikowe i foliowe opakowania, wyroby z gumy, drewno pokryte farbami lub elementy mebli tapicerowanych. Niejednokrotnie takie przedmioty trafiają do spalenia w przydomowych piecach. Korzyści z takiego opalania są znikome, mogą za to przysporzyć właścicielowi sporo kłopotów, nie tylko dla zdrowia, ale i dla portfela.

Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego strażnicy rozpoczęli kontrolę nieruchomości, jak i rejonów miasta dotyczące termicznego przekształcania odpadów poza spalarniami. Od  października ubiegłego roku funkcjonariusze dokonali blisko 270 kontroli.

Trzeba pamiętać, że piec nie jest śmietnikiem. Nie można do niego wrzucać rzeczy, z których już nie skorzystamy, a które pozornie wydają się nam być niemal idealnym materiałem opałowym.

Ujawnienie nieprawidłowości dotyczących spalania w piecu wiąże się ze zdecydowaną reakcją strażników. Warto wiedzieć, że za spalanie śmieci w domowym piecu można otrzymać mandat w wysokości  do 500 zł lub grzywnę do 5 tys. zł.

Piec to nie śmietnik! Interweniuj – 986!

previous arrow
next arrow
Slider
Udostępnij:

Mają „oko” na przemyt

Towary chowają pod kurtką, w reklamówce, czy w zaparkowanym w pobliżu samochodzie. Są sprytni, często też natarczywi. Kilka, kilkanaście paczek – nie mają przy sobie bardzo dużej ilości towaru. Gdy ten się kończy, pobierają kolejne paczki z nielegalnych hurtowni, po czym wracają w swoje „stałe” miejsca.

Ograniczenie zjawiska sprzedaży produktów bez wymaganych znaków akcyzy, identyfikacja handlarzy oraz miejsc, w których najczęściej dochodzi do sprzedaży nielegalnego towaru. To główne założenia działań „AKCYZA”.

Straż Miejska wspólnie ze Służbą Celną oraz Policją prowadzą wspólne działania prewencyjne – ze szczególnym uwzględnieniem kontroli miejsc, w których najczęściej dochodzi do przypadków sprzedaży towarów bez akcyzy.

Na widok mundurowych osoby handlujące towarem pochodzącym z przemytu, często rzucają się do ucieczki, porzucając swój towar, nic w tym dziwnego, ponieważ w dużej mierze są to obcokrajowcy, którzy przebywają w Polsce nielegalnie. Funkcjonariusze interweniują również w związku z handlem „trefnego towaru” prowadzonym przez osoby narodowości polskiej. Handlarze najczęściej swoje towary sprzedają z tzw. „ręki”. Ich ujawnienie nie jest łatwe, ponieważ kilka paczek papierosów, czy butelek alkoholu łatwo ukryć pod kurtką, czy w podręcznej torbie.

Owocna współpraca służb szybko przyniosła efekty, gdyż podczas akcji przypadkowo w ręce mundurowych „wpadł” mężczyzna, który jak się okazało był osobą poszukiwaną.

previous arrow
next arrow
Slider

Udostępnij: